poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Od Seeley c.d. Roxanne

Odwróciłam wzrok.
-Nie wiem czy jest to odpowiednia pora..-mruknęłam pod nosem-Chociaż odpowiedniej nie będzie chyba nigdy..
-To znaczy?-zaciekawiła się Roxanne. Z westchnieniem odwróciłam się do niej plecami.
-Może innym razem..-szepnęłam i "rozpłynęłam" się w powietrzu jak to miałam zwyczaj robić za każdym razem, gdy komuś nawinął się na język temat mojej siostry.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Ponownie zjawiłam się w swoim domu. Szybko poszłam do pokoju Pillar, gdzie zastałam ją siedzącą w otwartym oknie. Podeszłam do niej i oparłam się głową o framugę okna. Siostra spojrzała na mnie i uśmiechnęła sie szeroko.
-Nowy mieszkaniec?-spytała swoim radosnym głosikiem. Uśmiechnęłam się lekko. Wiedziałam, że jeśli odpowiem jej słowami zacznie się awantura, że ona chce go poznać. Przymknęłam oczy czując jak do pokoju wpada delikatny podmuch wiatru.
-Chciałabyś kiedyś stąd uciec?-spytałam sama nie wiedząc czemu. Otworzyłam oczy i kątem oka złapałam zdziwione spojrzenie siostry.
-Uciekłyśmy-powiedziała obojętnym tonem. Głosem, który w żaden sposób nie przypominał tego po wypadku. Wręcz przeciwnie. Wypowiadając to słowo jej głos był taki jak przed tą tragedią. Zerknęłam na nią. Na jej twarz szybko powrócił uśmiech, który towarzyszył jej już trochę czasu. Pokręciłam głową i wpatrywałam się w horyzont miasta.


Roxanne? Nie wiem co to jest >.<

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz