Rozejrzałam się dookoła.
-Lepiej stąd chodźmy.. Wszystko wytłumaczę ci po drodze-mruknęłam i poprowadziłam nas w stronę jednej z moich ulubionych kafejek. Mijało nas wielu ludzi i prawie wszyscy rzucali nam dziwne spojrzenia. Severvill to dziwne miejsce, trzeba przyznać.. Praktycznie nikt tu nikogo nie zna i nikomu nie ufa. A do tego ten staroświecki wygląd miasta.. Pomimo tego to miejsce pełne tajemnic było bardziej zaawansowane technologicznie niż nie jedno z amerykańskich miast. Jednak ludzie jakoś przyzwyczaili się do tej prostoty..
-Hej..?-szturchnięcie Roxanne wyrwało mnie z zamyślenia. Popatrzyłam na nią pół przytomnie.
-Mówiłaś coś? Wybacz, zamyśliłam się..
-Tak. Pytałam co z tą pracą?
-Cóż.. Najwięcej jest tu etatów kelnerek w barach.. Rzadko trafia się, że restauracje szukały kogoś do pomocy.. A żeby pracować w barze trzeba mieć niezłą cierpliwość i dystans.. Do facetów-mruknęłam ponuro-Z mieszkaniem nie będziesz miała większego problemu.. Jest sporo nowych mieszkań na obrzeżach miasta..-wzruszyłam ramionami nie wiedząc co jeszcze jej powiedzieć.
Roxanne? ;-; brak pomysłu ;-;
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz